Dtp.pl - Polski Portal DeskTop Publishing
usługi w Dtp.pl:  STRONY WWW: Fabrikon.pl PROJEKTY: StudioInternetowe.pl i Projekty24.pl

Dtp.pl - źrodło informacji dla branży wydawniczej i jej klientów - już 9 lat na polskim rynku!
BtoB platform for publishing professionals, servicing the community since 2001

  sobota, 31 lipca 2010

Drodzy Użytkownicy,
W styczniu 2006 roku obchodziliśmy 5 urodziny portalu. Jest to czas podsumowań i określenia planów na przyszłość. Zapraszamy do przeczytania wywiadu, którego udzielił
18 listopada 2005 Łukasz Kaugan, wydawca Dtp.pl, dla portalu Wirtualny Wydawca. Rozmawiał Mateusz Włodarczyk. 
 
 
"Chciałbym stworzyć pismo, które trafi na biurko czytelnika, jeśli nawet zmieni on adres. Chodzi mi o lojalną grupę prenumeratorów..."
  

Wirtualny Wydawca:
Jak i kiedy doszło do powstania portalu Dtp.pl?  

Łukasz Kaugan: Portal Dtp.pl istnieje od 2001 roku i właśnie w styczniu 2006 roku będzie obchodził 5 rocznicę powstania. Powstał ponieważ była luka na tego typu polskojęzyczny portal wertykalny skupiający wokół siebie środowisko specjalistów z dziedziny Deskop Publishing. Powstał przede wszystkim dlatego ponieważ była wielka potrzeba aby branża miała swoje centrum informacji. Wcześniej prowadząc studio graficzne dokładnie wiedziałem czego potrzebuje od tego typu medium i jakie informacje są mi potrzebne. Co ciekawe do dziś łapię się na tym, że korzystam z jego zawartości, jakbym był jego odbiorca. Na przykład zdarza mi się zaglądać do działu "Warszat/Niezbędnik" i w 10 sekund sprawdzać jakieś ważne dane np. formaty papierów. W biblioteczce szukałbym tego znacznie dłużej, a opierając się tylko na pamięci mógłbym dopuścić się jakiejś drobnej pomyłki, a na to nie można sobie pozwolić.   
  
WW: 5 lat działalności portalu w "sieci" to dużo, jak na Polskie warunki.
ŁK: W 2000 roku z wypiekami na twarzy przygotowywaliśmy portal. A był to wyjątkowy okres w gospodarce światowej, a co za tym oczywiście idzie, z małym poślizgiem - również w gospodarce polskiej. Pamiętam dokładnie co w tym czasie działo się w internecie i wokół zjawiska tak zwanej nowej ekonomii. Niezwykły optymizm inwestorów, którzy chcieli inwestować we wszelkie przedsięwzięcia z nim związane. Pamiętam był taki okres, gdy serwisy horyzontalne wyrastały jak grzyby po deszczu. Nie było jednak szans, by na polskim rynku mogło funkcjonować ich tak wiele. Nie myślano wtedy o ograniczeniach i kosztach, nie zastanawiano się, czy uda się zaprezentować ciekawszą od konkurencji propozycję. Rzeczywistość zweryfikowała te plany i okazało się, że dla większości projektów nie ma miejsca na rynku. Po wielkim optymizmie w kilka miesięcy sytuacja całkowicie się odwróciła i większość inwestorów prześcigała się, lecz tym razem w rozmiarach swoich strat.
 
WW: Czyli narodzinom całego przedsięwzięcia towarzyszył niepokój o przyszłość.
ŁK: Los chciał, że Dtp.pl wystartował niemal w tym samym czasie, kiedy to po raz pierwszy ogłoszono polskie podsumowania tego gorącego okresu. Optimus publicznie poinformował o stratach generowanych przez największy w tym czasie w Polsce portal horyzontalny - Onet.pl. Tłumaczyłem sobie, że rzeczywiście czas wielu portali jest policzony, bo inwestycje mocno się skurczyły i jest miejsce tylko na dwa, trzy duże portale i kilka ogólnoinformacyjnych. Wierzyłem, że inaczej będzie z wortalami specjalistycznymi, ponieważ ich siła tkwi w danej branży i ma stałych odbiorców, którzy są najlepszą grupą docelową dostępną błyskawicznie i na wyciągnięcie ręki dla potencjalnych reklamodowców. Dodatkowo umacniałem się w tym przekonaniu czytając prasę internetową, która w tamtym okresie nawet na polskim rynku wydawniczym miała swoich odbiorców i dzielnie towarzyszyła tym wszystkim niezwykłym wydarzeniom i przemianom. Bez względu na wszystko wortale miały być kurami znoszącymi złote jaja.
  
WW: Jak Dtp.pl zmierzyło się z ciągłymi kryzysami nękającymi Polski internet?
ŁK: Przede wszystkim nie nastąpiło przeinwestowanie w projekt, tak jak to miało miejsce przy tworzeniu wielkich portali. Dziennikarze pytający się o budżet, który był potrzebny na powstanie Dtp.pl, byli bardzo zdziwieni, że nie wyraża się on w setkach tysięcy dolarów i nie stoi za tym poważny inwestor i do tego wszystkiego projekt nie urodził się w "inkubatorze",   tak bardzo popularnych "systemach pomocy" w tamtym czasie. Proszę zauważyć, że od początku wydawcą portalu jest nie duża firma, której jestem właścicielem. Do dziś portal postrzegany jest, jako prężnie działająca korporacja. To dobrze, widocznie na to zasługuje.   

WW: To w takim razie jaka jest recepta na pozostanie on-line?

ŁK: Mam wrażenie, że to się ciągle zmienia. Obie strony - wydawcy i internauci - dojrzewają i zaczynają siebie rozumieć. Na początku treść, jak również różnego rodzaju usługi rozdawane były za darmo. W momencie, gdy przekształcano serwis w normalnie funkcjonującą firmę chcąc czerpać z niego zyski, okazywało się, że nie jest on konkurencyjny. Wszędzie wokół były przedsięwzięcia, prowadzone przez tych, którzy jeszcze tego nie zrozumieli, lub po prostu mogli sobie na to jeszcze pozwolić. Zdarza się, że gdzieś obok jest podobny produkt, nie zawsze gorszy i dostępny za darmo. Dojrzałem do tego typu zmian. My na przykład przygotowujemy się do wprowadzenia systemu mikropłatności za dostęp do niektórych treści. 
 
WW: W takim razie z czego portal utrzymywał się przez ostatnie 5 lat skoro wprowadzenie mikropłatności jest dopiero planowane?
ŁK: Jest to przede wszystkim sprzedaż miejsca reklamowego na różnego rodzaju nośnikach reklamy oraz promocja firm w specjalnych tematycznych działach, takich jak "Dystrybutorzy.dtp.pl" czy "Print.dtp.pl". W Dtp.pl są też dostępne usługi typowe komercyjne. Takim przykładem jest nasz oficjalny sklep internetowy "Sklep.dtp.pl", gdzie sprzedajemy produkty, które wcześniej wprawdzie opisujemy w dziale redakcyjnym. Zresztą nikomu to nie przeszkadza, bo są to produkty, których nie można źle zrecenzować, ponieważ są wykonane na najwyższym poziomie i są bezkonkurencyjne. Musiałem to zaakceptować, a co najważniejsze zaakceptowali to sami Użytkownicy, którzy odbierają portal jako rzetelne źródło informacji i równie chętnie robią zakupy online w naszym sklepie. Również jesteśmy zaangażowani w różne komercyjne projekty i realizujemy je od strony koncepcyjnej, graficznej czy produkcyjnej. W tej chwili trwają pracę nad nowymi działami. Wspomnę tylko, że wkrótce ruszy "Konwerter.dtp.pl", mechanizm dzięki któremu będzie online przekonwertować plik na dowolny format nie ruszając się sprzed komputera i oszczędzając na zakupie specjalistycznego oprogramowania.
 
WW: Wracając do portalu jakie działy i funkcję oferuje Dtp.pl?
ŁK: Portal posiada klarowny podział na zawartość redakcyjną, teleadresową i reklamową. Do części redakcyjnej zaliczają się działy tworzone na podstawie własnych badań i zebranych informacji. Dział "Aktualności" oraz "Nowe produkty" jest typowym działem informującym o branżowych wydarzeniach i najnowszych produktach. Dział "Warsztat" i "Porady" zawiera cenne informacje, podpowiedzi ułatwiające pracę, wyjaśnienia procesów technologicznych, jak również testy maszyn i urządzeń. Jako jedni z pierwszych tresowaliśmy niektóre urządzenia do cyfrowego druku niskonakładowego. Jako jedyni prowadzimy badanie odpowiadające na pytanie "Ile zarabia się w naszej branży?". Właśnie w dziale "Pod lupą" od lat publikujemy setki informacji, które dostajemy bezpośrednio od naszych respondentów. Do działu redakcyjnego również zalicza się dział "Inspiracje" i "Galeria", gdzie pokazujemy ciekawe projekty layoutów prasowych i reklamowych oraz dział "Felietony", który jest jak sama nazwa wskazuje, otwartym miejscem do wypowiedzi i polemik. Fenomenem, już od pierwszej edycji w 2001 roku, jest nasz konkurs "Witryna Roku". Cieszymy się, że w ten prosty sposób możemy promować witryny internetowe firm z branży, które docelowo walczą o Złotą, Srebrną i Brązową Witrynę Roku. Co najważniejsze decyduje o tym najsurowsze jury - nasi internauci, którzy najpierw nominują swoich faworytów, następnie wybierają "Witrynę Miesiąca" w danej kategorii np. w maju są to "Drukarnie" i kończą rywalizację w wielkim finale konkursu, gdzie ze wszystkich "Witryn Miesiąca" wybierana jest najlepsza z najlepszych strona internetowa - czyli "Złota Witryna Roku". Działy teleadresowe opierają się na publikacji różnego rodzaju opisów firm czy usług, jak również ogłoszeń Należą do nich przede wszystkim: "BazaFirm.dtp.pl", "Portfolio.dtp.pl" oraz działy umożliwiające bezpłatną publikację ogłoszenia tekstowego dotyczącego rynku pracy czy giełdy rzeczy używanych. Działy komercyjne to przede wszystkim wspominany wcześniej "Sklep.dtp.pl", gdzie można kupić ważne i niezbędne produkty, jak również działy "Dystrybutorzy.dtp.pl, i "Print.dtp.pl, dzięki którym można znaleźć ciekawą ofertę i nawiązać nowe kontakty oraz dział "W sieci", dzięki któremu można poznać nowe miejsca w internecie.   
 
WW: Portal Dtp.pl ma dość specjalistyczną tematykę. Czy grupą odbiorców są tylko ludzie z branży, czy też znajdują się tam informacje użyteczne dla przeciętnego internauty?
ŁK: Rzeczywiście jest to miejsce dla profesjonalistów. Portal porusza zagadnienia z zakresu przygotowania rożnego rodzaju drukowanych i elektronicznych publikacji. Pozwolę sobie wyjaśnić, że skrót Dtp.pl pochodzi od angielskich słów "desktop publishing". Portal kierowany jest do ludzi, którzy pracują w agencjach reklamowych, wydawnictwach, studiach graficznych, przygotowalniach poligraficznych oraz działach graficznych telewizji,
drukarń czy firm marketingowych. Proszę zauważyć, że nie skupiamy się tylko na aspektach technicznych w branży, ale również staramy się poświęcić sporo uwagi efektom wizualnym i inspiracjom graficznym naszych użytkowników. Stąd obecność działów tego rodzaju. Piszemy o technologii jak również pokazujemy sztukę użytkową - jako gotowe realizacje warte analizowania i w konsekwencji naśladowania w dobrym tego słowa znaczeniu.
Jeśli przeciętny internauta robi coś związanego z grafiką, fotografią cyfrową czy nawet video, znajdzie na pewno wiele ważnych informacji. Piszą do nas, a co za tym idzie czytają, różni Użytkownicy. Są tacy, który w nocy proszą o pomoc, bo nie chce im wyjść przysłowiowy "postscript" potrzebny na rano, lub też tacy, którzy oczekują od nas poważnych, mocno specjalistycznych tematów. Są przesłanki, które świadczą o tym, że spełniamy oczekiwania wszystkich zainteresowanych.   
 
WW: Jakie jest zainteresowanie portalem? Jak dużo ludzi je odwiedza? 
ŁK: Z badań wynika, że portal odwiedzany jest przez ponad 20.000 osób miesięcznie, którzy czytającą ponad 60.000 stron. Do tego blisko 2.500 osób posiada swój własny profil i większości prenumeruje nasz newsletter "eXpress Dtp.pl", rozsyłany właśnie do zarejestrowanych Użytkowników. Ze statystyk i badań wynika, że odbiorcami portalu dosłownie w tej samej części są firmy i osoby prywatne, gdzie podział jest 50%. Myślę, że portal po tylu latach funkcjonowania jest już dobrze rozpoznawalną marką wewnątrz branży. W każdej redakcji, agencji reklamowej czy drukarni jest osoba, która zna portal, czyta zawarte na nim informacje.   
 
WW: Ile osób pracuje przy współtworzeniu codziennej dawki informacji dla ludzi odwiedzających Dtp.pl? 
ŁK: Nie ma w naszej branży tylu informacji, żeby musiał redagować je zespół złożony z więcej niż jednej osoby.
 
WW: Jakie są plany rozwoju portalu w przyszłości? 

ŁK: Zaczęliśmy obecnie świadczyć usługi hostingowe jako "my.Dtp.pl". Wiemy, że nasi Użytkownicy chcą mieć konta poczty elektronicznej z najlepszą domeną w branży. Mamy już taką usługa i to na najwyższym poziomie. Chcemy też obsługiwać klientów pod kontem projektów i różnego rodzaju realizacji poligraficznych czy multimedialnych. Niebawem otworzymy dział "PogotowieKreatywne.pl" oraz "ProjektyOnline24.pl".
W planach mam przede wszystkim rozwój Dtp.pl do wersji drukowanej. Marka, zaplecze oraz doświadczenie już jest - teraz potrzebuję inwestora lub trochę szczęścia. Jeśli tak się stanie będzie to prawdopodobnie pierwszy polski portal, który zaczął wydawać swoją wersję off-line. Zawsze jest odwrotnie, powstaje serwis internetowy istniejącej wcześniej gazety. "Dtp.pl - magazyn i portal dla profesjonalistów"? Na pewno będzie to precedens! I dobry biznes - bo nie ma takiego pisma na rynku. Poza tym jestem przekonany, że połączenie mocy internetu, czyli lojalnej i spersonalizowanej grupy Użytkowników jest najlepszym sposobem na atrakcyjność obu odsłon Dtp.pl. Obie będą mogły się uzupełniać i tworzyć jedną całość, ponieważ czytelnik Dtp.pl to osoba posiadająca duży graficzny monitor, stały dostęp do internetu i szanująca dobrze wydane pisma. Tym bardziej jeśli były to pierwszy magazyn o desktop publishing. Chciałbym stworzyć pismo, które trafi na biurko czytelnika, jeśli nawet zmieni on adres. Chodzi mi o lojalną grupę prenumeratorów. Jeśli ktoś zmieni adres lub pracę - chcemy wiedzieć o tym pierwsi. Poza tym wartość handlową, jaką daje wersja drukowana, czyli między innymi sprzedaż reklam w łączonych pakietach, wydaje się być nieoceniona.
Poza tym jest wiele we mnie optymizmu. Według ostatnich ogólnoświatowych badań rynek reklamy internetowej będzie ciągle się powiększał. Wynika to między innymi z tego, że internet zabiera odbiorcę telewizji. Podobno osoby, które spędzałaby swój wolny czas przed telewizorem teraz aż 4 godziny dziennie spędzają w internecie.
  
Wywiad został opublikowany w portalu Wirtualny Wydawca na stronie: kliknij

 

  
Portal istnieje od stycznia 2001 roku i odwiedza go miesięcznie ponad 15.000 profesjonalistów z branży DTP, PrePress i Press. Porusza zagadnienia z zakresu przygotowania rożnego rodzaju publikacji drukowanych i elektronicznych (z ang. desktop publishing). Kierowany jest do ludzi, ktorzy pracują w agencjach reklamowych, wydawnictwach, studiach graficznych, przygotowalniach poligraficznych oraz działach graficznych telewizji, drukarń, firm marketingowych. Zapraszamy do zapoznania się z formami reklamy: kliknij

copyright 2001-2009 Dtp.pl. Dtp.pl jest zastrzeżonym znakiem towarowym. Użyte w portalu znaki firmowe i towarowe, nazwy firm i produktów są zastrzeżone odpowiednimi prawami.